Kksiega gosci

ogladaj
wpisz sie

Omnie

{o_mnie}

Kontakt

E-mail: clic!
GG: clic!

Bylo

2008
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń


Polecam

Wichurka
Wichurka

p style="margin-left: 0; margin-right: 5" align="center">Wichurka
Wichurka

wichurka
dieta bezglutenowa
tak-to-wygląda
kicha
naamaah
bardzo smutne
motylek_malinowy
Konefka
ownlog.com

Moja Szkoła
Forum mojej "choroby"
Anetka
Pusia
Krzyś
princesa
najlepiej


Szablon

Wykonanie:
Djus
Pobrane z:
szablony.serfer.pl

Do Sabiny


Link 01.10.2007 :: 19:39 Komentuj (3)

Z tegoż lilnku mojej koleżanki z ZSE/ IVa


"Droga Marto!

Dziś na wf-ie odbyłyśmy rozmowę, na jaki temat sama wiesz. Chciałam ci wówczas zadać jeszcze jedno pytanie, mianowicie "Czy ty na mnie też tak gadasz?". Nie zdążyłam tegoż uczynić, ponieważ przerwały nam koleżanki. Jednak wiedz, że to pytanie nie jest dla mnie niesamowicie ważne (brak jakiejkolwiek odpowiedzi nie będzie miało większego wpływu na moje życie - jeść i spać będę normalnie, jak dotychczas) ale swoją wartość posiada. Jak cię skusi by na nie odpowiedzieć, to proszę cię by była to odpowiedź szczera, dokładnie taka jakiej udzieliłaś na pytanie "Jaka jestem?". Nie musisz prawić mi wywodów nie wiadomo jak długich, wystarczy tak lub nie. Reszty sama się domyślę. Wymagam szczerości.

Pozdrawiam,
koleżanka z klasy. "



a więc odpowiadam:

TAK i NIE :P

tzn. że różnie bywało. Kiedyś bardzo mnie wychujałaś (stare czasy) to byłam na Ciebie bardzo cięta i nie dam sobie głowy, że nie bywałaś dość często na"moim języku". Wręcz mało kiedy na nim nie byłaś.
Jednak to się zmieniło od czasu kiedy zobaczyłam, że naprawdę kochasz Grześka. To był mój kiedyś bardzo dobry kumpel, mogę powiedzieć, że z każdym problemem zwracał się do mnie i być może nie wiesz ale zawsze prawie chodziło o Ciebie. Bałam się ze Go skrzywdzisz, ale udało się i jesteście szczęśliwi.
Bardzo mnie to "buduje", widocznie nie każdy ma takiego pecha jak ja. Potem zostawił mnie oprawca i też bardzo mi pomogłaś, zresztą oboje byliście przy mnie. Chyba nie miałam Wam jeszcze okazji podziękować, wiec

DZIĘKUJE!

Od tego czasu bardzo się zmieniłam i ja i moje nastawienie do pewnych spraw. Widzę przez to kto jest wrażliwy na krzywdę innych a kto tylko napierdala za plecami ofiary.
Mam nadzieję, że się nie mylę i nie było tak z Tobą tłukłaś mi do łba jaki to .*.*.* a ja i tak nie słuchałam, ale miałaś rację.

Myślę, że tu już sobie "dopiszesz" zakończenie.



szansa...


Link 03.10.2007 :: 21:26 Komentuj (2)
a jeśli też tęsknisz za mną
tak jak za Tobą tęsknie ja
Proszę odezwij się
Choć nie jesteś tego wart

a jeśli też tęsknisz za mną
tak jak za Tobą tęsknie ja
Jeśli chcesz ostania szansę
mogę Tobie dać

a jeśli też tęsknisz za mną
tak jak za Tobą tęsknie ja
Proszę odezwij się do mnie
Choć nawet jednej łzy nie jesteś wart

a jeśli też tęsknisz za mną
tak jak za Tobą tęsknie ja
Jeśli chcesz ostatnią szansę,
Tobie dam

Mam nadzieje, że jeszcze myślisz o mnie,
choć co było między nami dawno zabrał czas
Ja niestety nie umiem zapomnieć
o uczuciu, które kiedyś połączyło nas
i choć przez Ciebie wciąż płakałam, już nie płaczę
wiem że teraz będzie zupełnie inaczej
i zapomniałam wszystkie Twoje przykre słowa
Teraz całkiem nową noszę twarz

a jeśli też tęsknisz za mną
tak jak za Tobą tęsknie ja
Proszę odezwij się do mnie
Choć nawet jednej łzy nie jesteś wart

a jeśli też tęsknisz za mną
tak jak za Tobą tęsknie ja
Jeśli chcesz ostatnią szansę
Tobie dam

Mam nadzieje, że jeszcze myślisz o mnie
choć tyle bólu co Ty nie zadał mi nikt
lecz dla Ciebie o wszystkim zapomnę
jednak rany w moim sercu nie zaleczy nic
i choć przez Ciebie wciąż płakałam, już nie płaczę
wiem że teraz będzie zupełnie inaczej
i zapomniałam wszystkie Twoje przykre słowa
Teraz całkiem nową noszę twarz

a jeśli też tęsknisz za mną
tak jak za Tobą tęsknie ja
Proszę odezwij się do mnie
Choć nawet jednej łzy nie jesteś wart

a jeśli też tęsknisz za mną
tak jak za Tobą tęsknie ja
Jeśli chcesz ostatnią szansę,
Tobie dam



wszystko czego pragne spala się, zanim wyciągne po to ręce....


Link 06.10.2007 :: 20:55 Komentuj (10)
nie chce, nie chcę swojego życia!

nie takie sobie wymarzyłam!

miałam być silna, uczyłam się stawiać czoła przeciwnościom, ale to wcale nie jest takie proste!

każdy kolejny problem przytłacza mnie coraz to bardziej i bardziej...

chyba pękam, mam dość tej swojej pojebanej maski, która samoistnie "nakleja" się zawsze wtedy kiedy wychodzę z domu. Wtedy wszystko staram się schować gdzieś, tak głęboko w sobie, żeby czasem nie przyszło mi do głowy o tym wspomnieć...

już drugi dzień pije i pale w samotności...
co mi to daje? nic.
więc czemu to robie?
a co mam robić innego?
kurwa!

nie lubię swojego życia, oj i już grzech...
piekło czy niebo?
chyba piekło,
kilka nieudanych prób samobójczych,
głupich "wybryków natury"
zakłamania
udawania


nie myśleć chciałabym...
ale się nie da.
tak brakuje mi spokoju
spokoju duszy
chciałabym odpocząć od tych wszystkich problemów.
chciałabym nauczyć się żyć.
chciałabym być silna i podchodzić do tych spraw z dystansem i nie kłopotać się za każdym razem kiedy nadarzy się okazja. Nieumiejętność mojego życia musi z czegoś wynikać, ale nie znajduje rozwiązania. Nie potrafię sobie pomóc, ale któż może mi pomóc jak nie ja sama sobie? no właśnie.

boshe tak bardzo chce mi się płakać...

kurwa, nawet na imprezę nie mogę jechać bo matka NIE a jak sie pytam BO? to ona BO NIE! i drze mordę. kurwa! na prawe mam dość ;(

help...

Sama


Link 12.10.2007 :: 19:13 Komentuj (2)


Teraz o tym wiem,
kiedy świat na mnie czasem
rozgniewa się,
daje smutek bym
tam gdzie wieżowca oko
czekała aż do zmroku
w tym z najdalszych miejsc
by pchłą stać się małą
Teraz o tym wiem... aż do zmroku
sama tak
i czuła się tak marnie
poczuła się tak marnie
jakby Bóg, dobry Bóg
nie lubił pcheł

H E L P


Link 15.10.2007 :: 21:36 Komentuj (7)

Co ja do cholery mam studiować?
Zdaje biologie. Myślę o rozszerzonej, ale chodzę do technikum ekonomicznego. W sumie ekonomia trochę mnie pociąga, ale zdając biologie nie mam szans na jej kontynuacje.
Myślę o TOWAROZNAWSTWIE ale mama coś mi to odradza.
Sama nie wiem ;(
Może macie jakieś fajne kierunki?
Gdzie mogę się dostać z biologią?

Błagam, pomóżcie!

tytułu nie wymyśliłam...


Link 17.10.2007 :: 16:59 Komentuj (10)
Moja miłość po raz kolejny została hym.. nawet nie wiem jakiego słowa użyć, ażeby wyrazić to co czuję. Ustaliliśmy, że zwykła znajomość między nami będzie najlepszym rozwiązaniem. Ale ja i tak chcę więcej... :( i w głębi serce czekam na lepsze dni... może to trochę naiwne, ale czekam, wydaje mi się że zawsze będę czekać i przez to przesram sobie życie.

nowy etap u mnie też się rozpoczyna, ale bardziej w sferze naukowej. Od dziś systematycznie siadam do biologii i dobrze Wam radze Wy też zacznijcie się już uczyć tych przedmiotów, które za rok wybierzecie na maturze. Ja dziś żałuje, że tak późno zaczęłam się uczyć:/
postanowiłam mniej więcej dziennie jakieś 10 stron sie nauczyć, pomijając bieżący materiał i inne przedmioty szkolne. Dziś miałam taki młynek, że cyrk. Na 7:10 do szkoły a potem 5h oglądanie "Przedwiośnia". Tak mnie to wymęczyło, że masakra. Zresztą chyba nie tylko mnie. Widać było więcej znużonych klasowych gęb. o 14 korki z angielskiego a o 15 fakultety też z angola. Jestem wyczerpana. Teraz mnie czeka napisanie planu marketingowego, referat o kubizmie i ch*j wie co jeszcze. aha, kurde! jeszcze niemiecki zawodowy!

Z Mateuszem jest różnie, nie umiem być na Niego zła czy coś, jak o coś poprosi to nawet nie potrafię być asertywna :/ przygnębiające... Ale może właśnie na tym polega moja miłość, może właśnie taka jest? Pomimo tego co mi zrobił przez te wszystkie miesiące ja i tak Go kocham, i chcę dla Niego jak najlepiej. I będę mu pomagać w nauce, w zadaniach i we wszystkim o ile tylko będę mogła. On lubi chyba moją pomoc, albo jak twierdzą niektórzy, wykorzystuje ją, mnie.... Czasem myślę, że oni maja racje. Ale wolę udawać, że tak nie jest.

Zaprosił mnie w przyszłym tygodniu na sharme (takie coś do jedzenia - pycha,). To nasze danie, danie naszego związku. jak tylko mieliśmy $ i czas to zawsze na to szliśmy i tak paskudnie sie nawpierdalaliśmy, że potem zmusiliśmy tam siedzieć z godzinę, żeby móc się z miejsca ruszyć :) Eh.... czasem go nie rozumiem... Czasem jest tak miły i kochany a czasem jak debilowaty debil :/ eh... są dni w szkole kiedy nie zamieniamy ani jednego słowa, np dziś :/ no jedynie na fakultetach, zapytałam czy ma chusteczki (szłam do WC) a on że nie, ale może użyczyć mi rękawa ;) hehe. Potem zapytał jaki miałam wynik z testu i tyle. Może dziś coś napisze, może nie. ale chyba nie. Wczoraj do niego pierwsza zagadałam i potraktował mnie nie miło :/ zrobiło mi się strasznie przykro i postanowiłam, że za chuja pierwsza nie napisze!! Są też takie dni, które spędzamy praktycznie razem. w niektórych klasach siedzimy obok siebie i jest bardzo fajnie. Pytamy się nawzajem z przedmiotów, śmiejemy, rozmawiamy poważnie, rozwiązujemy problemy. ale takie dni są rzadko - niestety. Zazwyczaj wtedy po szkole pisze coś na gg do mnie, ale smsy. Wtedy czuję się fantastycznie, a że nieczęsto ma takie zdarzenie miejsce, wiec nieczęsto czuje sie fantastycznie.

To sms od Niego, zawsze wszystko rozwiązuje przez smsy. 3x zrywał ze mną pisząc smsa... eh... i ja za każdym razem się zgadzałam i pewnie zgodziłabym sie po raz 4 i 5 i 6 i..... i 10000 pewnie też. :

"Dzięki(za zadanie) W przyszłym tygodniu chciałbym na sharme Cię zaprosić, na poczet nowej, zdrowej znajomości. O ile się zgodzisz oczywiście :) " (12,10,2007)

No i co Wy na to? Miłe chyba co?
Ja powiedziałam, że się zastanowię.


Powinnam iść?

Ja Sowa


Link 22.10.2007 :: 20:59 Komentuj (12)
W dzień gdy najsilniejsza światła moc
Ma miłość się ukrywa bo jest sową
Nigdy nigdy się nie dowiesz jak wielki to ptak
Bo w twym sercu gniazdo wije, wije wróbel

W dzień gdy najsilniejsza światła moc
Są słowa których nigdy nie wypowiem
Wstyd jakiego nie znam w nocy, sznuruje mi usta
Obojętność jest królową zimną, nieczułą

Teraz gdy noc
Sowa ze snu budzi się
Odwaga lwem
Krzyczę w śpiące ucho twe

Nie będę jadła - kocham cię
Nie będę piła - kocham cię
O śnie zapomnę - kocham cię
I gdy odejdę nie przestanę

W dzień gdy najsilniejsza ...

Teraz gdy noc...

to tylko piosenka, ale...


Link 23.10.2007 :: 21:42 Komentuj (20)
właśnie siedziałam sobie na gg i tak w sumie robiłam NIC, i nagle na foobarze włącza się piosenka, którą kiedyś zadedykował mi Mateusz... aż mnie tak w serduszku ścisnęło, prawie się popłakałam, zacisnęłam zęby i postanowiłam to tu napisać co pisze właśnie teraz. Jest piękna, przypomina mi czas kiedy naprawdę żyłam... tęsknie za tym, strasznie ;(

KLIKNIJ--->>> PIOSENKA O MIłOśCI <<<---

a kiedy ze mną zrywał też przysłał piosenkę, i też bardzo boli, ale chyba bardziej niż ta powyższa... wszystko co ma z Nim związek boli... kurwa! kiedy w końcu przestanie!!!


KLIKNIJ--->>> PIOSENKA NA POżEGNANIE <<<---


idę popłakać i się podołować....
czyli ide pooglądać księżyć
(czyt. na fajkę)

Z pytaniem....


Link 27.10.2007 :: 17:55 Komentuj (16)
Czy myślicie, że dążenie do spełnienia marzeń jest dobre?
Nawet jak mamy tycią nadzieję, że dojdzie do ich spełnienia?
Myślicie, że się jednak uda?

Ja czasem tracę nadzieję, ale nie trwa to zbyt długo. Często pod wpływem jakiegoś małego impulsu jestem w stanie na nowo zabiegać o to marzenie. I tak jest prawie zawsze. Nie rezygnuje ze swych marzeń. Niektóre odkładam na później, ale nie dlatego, że w nie nie wierze lub wierze mało, ale dlatego, że ich realizacja jest teraz niemożliwa jak np. zrobienie w pokoju (nie koniecznie w domu rodzinnym, może w swoim własnym) małej wystawy swoich fotografii. Teraz nie mogę tego uczynić bo nie stać mnie na to. Ale inne, np. dostać się na dobre studia, to moje obecne marzenie i też wydaje mi się dość nierealne to jednak żyje nadzieją, że KTO WIE CO BĘDZIE A MOŻE BĘDZIE TAK JAK JA CHCE.

Czasem mam dość wygórowane marzenia. Chciałabym mieć większy biust czy być trochę niższa. Tego już raczej nie zmienię, ale... jest oczywiście ale, piersi będą większe z mlekiem matki a na starość moje kręgi trochę się zetrą i będę niższa. hehe szczerze to to wymyśliłam teraz pisząc to wszystko, ale nawet dobre - jak to człowiek może zaskoczyć samego siebie :]

Jakie mam teraz marzenie?
* chce być szczęśliwa, a co z tym się ściśle wiąże, to szczęście z M.
* chce już zdjąć aparat z zębów, cholernie mnie dziś bolą bo miałam wymianę łuku
* chciałabym nie zachorować tej zimy, rutyna to 5 przeziębień w okresie zimowym :/
* chce znaleźć prace, ale w roku maturalnym nie wiem czy to dobry pomysł, ale brak mi kasy
* chciałabym nie być w ciąży przez najbliższe 2 lata :)(i 9 m-cy ;))

A jakie mam marzenia raczej niemożliwe?
* tylko raz w życiu ogolić sobie nogi i już nigdy więcej, żeby były gładkie zawsze
* wyprostować sobie włosy na dłużej niż 2 dni (co najmniej na rok)
* chce sobie przekuć język - ale będzie bolało
* chce sobie zrobić tatuaż ale matka mnie z domu wyrzuci

a Wy jakie macie marzenia??




Nie ma już NIC, JA nie mam już NIC


Link 29.10.2007 :: 22:18 Komentuj (4)
KliK--->> Piosenka Pisana Nocą

Rozmowa z Samą Sobą


Link 30.10.2007 :: 17:06 Komentuj (1)
- Jak się czujesz?
- Jakbym już nigdy miała nie być szczęśliwa...


>depresja<


Kilk-->> jejq jejq ;(

coś na poprawienie humoru


Link 31.10.2007 :: 13:45 Komentuj (16)
Biegnie sobie myszka przez łąkę. Biegnie, biegnie...aż tu nagle, widzi przed sobą rzekę. Stoi i myśli jakby tu przez nią przejść. Nadleciał bocian. Myszka mówi:
-(M)- Boćku, boćku weź mnie na skrzydełka i przenieś na drugą stronę!
-(B)- Nie!
Myszka próbuje dalej
-(M)- Boćku, boćku weź mnie na skrzydełka i przenieś na drugą stronę!
-(B)- Nie!

no i Bociek odleciał. Myszka wskoczyła do wody i przepłynęła na drugą stronę. Wyszła cała mokra i poszła dalej.

Jaki morał z tego?



macie jakieś propozycje?
hehe

morał z tego traki, że jak ptak twardy to i myszka wilgotna


hehe kawał opowiedziała mi dziś siostra. hehe zbereźnik :P